Sailor Moon – co kraj, to opening

A teraz chwila wytchnienia od mocno przegadanych recenzji ;) Dziś coś bardziej do posłuchania i pooglądania, niż do poczytania…

O pokracznych tłumaczeniach pojawiających się tu i ówdzie w Sailor Moon, wspominałam już przy pierwszym wpisie na tym blogu. Kto z nas nie pamięta „Mydła-powidła”, „Grochu-fasoli” (czy też jego bardziej zaawansowanej w absurdzie wersji rozszerzonej: „Groch-fasola, silna wola”), czy innych „Zwierciadełek-znikadełek”. Rymuje się? Rymuje. No to jest dobrze – ot, logika ówczesnych naszych tłumaczy. Do tej pory nie mogę również zrozumieć, dlaczego, mimo że imiona większości bohaterów pozostawiono w ich oryginalnych, japońskich formach, upierano się, by Usagi nazywać Bunny, a Rei – Raj (?). Co by jednak nie mówić o naszym tłumaczeniu, zawsze będę wdzięczna Polsatowi, że nie zdecydował się na zdubbingowanie Sailor Moon. Pamiętam, jak potworne wrażenie wywarł na mnie pierwszy kontakt ze zdubbingowaną niemiecką wersją Sailorek. Zresztą, po niemiecku, jak dla mnie nic nie brzmi dobrze – nie wiem, czy to wina jakichś genetycznie zakodowanych uprzedzeń do nacji germańskiej, czy po prostu fakt, że język niemiecki brzmi tak szorstko i nieprzyjemnie, niemniej żaden dubbing, którego po niemiecku słuchałam, czy było to w anime, czy w serialu lub filmie fabularnym, nie przypadł mi do gustu. Za to nieźle Niemcom poszło z openingiem do Sailor Moon. I tu zbliżamy się do właściwego tematu tego wpisu. Ostatnio wpadłam na YouTube na wspomniany niemiecki opening do SM – oczywiście pokrewne filmy wideo natychmiast odesłały mnie do openingów z innych części świata. I to dopiero była niespodzianka…

Wiadomo, że Sailor Moon zrobiła karierę na skalę światową – nie tylko w Polsce otworzyła ludziom oczy na mangę i anime. Przyznam jednak, że jakoś nigdy do głowy nie przyszło mi zastanawiać się nad tym, jak wyglądały wersje tego tytułu w różnych krajach. Znałam polską – japońskie audio, pokryte koślawym lektorem – i niemiecką – potworny dubbing z wpadającym w ucho dyskotekowym openingiem. Ale nie wiedziałam, że w innych krajach zastosowano ten sam manewr, co w Niemczech – czyli przygotowano własne wersje Moonlight Densetsu, najbardziej rozpoznawalnego kawałka z całej ścieżki dźwiękowej Sailor Moon. Przebrnęłam więc przez morze odnośników na YouTube i zapoznałam się z poszczególnymi wersjami tego openingu. I jedno muszę przyznać – moja wdzięczność wobec polskiej telewizji wzrosła niepomiernie. Może i Sailorki rzucały zaklęcia do rymu, ale chociaż dostaliśmy piękną, japońską ścieżkę dźwiękową w oryginale.

Żeby nie pozostać gołosłowną, dla tych, którym nie szkoda kilkunastu minut na międzynarodową papkę sailorkową, kilka openingów z różnych części świata :>
Najpierw wersja oryginalna, na której każdy z nas stawiał pierwsze kroki w dramatycznie łamanej japońszczyźnie :P

Kolejna to wersja niemiecka – zalatywała ubogim techno, ale nie da się ukryć, że naprawdę wpadała przy tym w ucho. A zatem przed Wami – Sailor Moon. Das Mädchen mit dem Zauberkräften :>

Opening hiszpański. Nie wiem, czy w takiej formie był podawany w tamtejszej telewizji, ale jeśli tak, to czemu do licha na pierwsze ujęcia wyrzucili królową Serenity? Nie do końca była ona najważniejszą postacią w anime…

Opening holenderski stworzony na bazie niemieckiego:

Opening szwedzki:

Opening brazylijski, w którym zakombinowali z muzyką:

Opening grecki, przez który zaczęłam się obawiać, że w całej Grecji nie udało im się znaleźć jednej wokalistki z dobrym głosem, bo dziewczyna, którą finalnie do śpiewu zaangażowano, nie była sobie w stanie poradzić z żadnym wyższym dźwiękiem w tym krótkim kawałku:

Opening po chińsku – czyli jak poradzili sobie z Sailor Moon najbliżsi sąsiedzi:

Pozostając w klimacie azjatyckim – opening koreański:

Jest też, rzecz jasna, opening filipiński:

Opening indonezyjski – z napisami, jakby ktoś pragnął sobie po indonezyjsku pośpiewać :P

Powoli wkraczamy na wyżyny absurdu, gdyż przed nami opening francuski – twór w każdym aspekcie oryginalny…

Inicjatywą twórczą wykazali się też Włosi – to zresztą żadna niespodzianka, dla tych którzy pamiętają barwne openingi z Polonii 1 :D

I na koniec chyba najgorszy z openingów – anglojęzyczny. Na bok muzyka – może się podobać, może się nie podobać. Ale co do licha było nie tak z człowiekiem odpowiedzialnym za montaż tego klipu? Na początku myślałam, że to może jakieś video stworzone przez nieudolnego fana, ale ten sam klip pojawia się na YouTube kilkakrotnie, przesłany przez różne osoby jako opening do Sailor Moon, wypadałoby więc przyjąć, że faktycznie w takim kształcie to emitowali. W skrócie – zlepek kompletnie przypadkowych scen, chaos w najczystszej formie:

Gdyby pogrzebać w Sieci, pewnie udałoby się znaleźć wersje z jeszcze innych krajów, ale to wyżej chyba wystarczy ;) Fantazji, jak widać, tłumaczom z całego świata nie brakuje.

I jeszcze mały bonusik, jeśli ktoś przetrwał tę szaloną, międzykontynentalną podróż sentymentalną ;) Polska grupa dubbingowa NanoKarrin pokusiła się jakiś czas temu o przygotowanie polskiej wersji openingu do Sailor Moon – i mówiąc „polskiej wersji” mam na myśli zdubbingowaną wersję Moonlight Densetsu. I jakkolwiek absolutnie zawsze będę się jeżyć na dubbingi, to o dziwo grupie udało się zachować sens utworu, tworząc przy tym naprawdę przyjemne tłumaczenie. Nadal cieszę się, że dostaliśmy jako jedni z nielicznych, jak widać, w Europie oryginalną japońską wersję, ale to całkiem niezła wariacja na temat ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s