Ty i ja Etc. – jednotomowa manga shounen-ai od Studia JG

bokurani

Na fali zainteresowania polskim mangowym rynkiem wydawniczym, postanowiłam sprawdzić tomik od kolejnego po Waneko wydawnictwa – tym razem padło na Studio JG, które w tym miesiącu kusi swoich fanów premierą mangi Ty i ja Etc. Zanim jednak o samym wydaniu, krótka recenzja samej treści wspomnianego tytułu…

Na tomik Ty i ja Etc. składają się trzy niezależne historie z nurtu shounen-ai. W pierwszej z nich, noszącej tytuł Pewnego dnia, my…, poznajemy Iku i Keitę, przyjaźniących się od dziecka nastolatków, którzy w gimnazjum wspólnie wstępują do drużyny baseballowej. Keita okazuje się mieć w tym kierunku niezwykły talent i coraz częściej mówi się o możliwości rozpoczęcia przez niego zawodowej kariery. Wkrótce jednak chłopak ulega wypadkowi – ratując Iku, wpada pod samochód, a wskutek poważnych obrażeń, zakończyć musi swoją przygodę z baseballem. Jego przyjaciel, dręczony wyrzutami sumienia, również przestaje grać, co gorsza zamyka się w sobie i oddala od Keity. Po dwóch latach takiego zachowania, Keita postanawia wreszcie zburzyć odgradzający go od Iku mur.

_SAM8564

Bohaterem drugiej historii, Korowodu kwitnących wiśni, jest Takahisa Sugaya wiodący beztroski i wygodny żywot ucznia szkoły średniej. Któregoś dnia przyłapuje on w niedwuznacznej sytuacji jednego z nauczycieli oraz Yuu Fujishiro, szkolnego prymusa, cieszącego się ogromnym respektem i popularnością wśród rówieśników. W jaki sposób Sugaya wykorzysta zdobytą przypadkiem wiedzę o zakazanym związku tych dwojga?

_SAM8565

Trzecia opowieść, zatytułowana Piękne jutro, skupia się na pisarzu, Tatsushim Kuwaharze, który pewnego poranka znajduje przed swoimi drzwiami nieprzytomnego chłopaka – jak się okazuje, syna swojego dawnego wykładowcy, który przybył do Tokio, by odnaleźć Kuwaharę właśnie. Pisarz nie jest szczególnie zadowolony z wizyty niespodziewanego gościa, gdy jednak dowiaduje się, że ojciec chłopaka zmarł, a jego macocha wyrzuciła go z domu, postanawia udzielić mu schronienia.

_SAM8567

Ty i ja Etc., to pierwsza wydana manga Kyuugou, autorki od kilku lat już obecnej na rynku wydawnictw Boys’ Love. Na łamach swojego debiutanckiego tomiku mangaka otwarcie przyznaje się do braku doświadczenia w tworzeniu tego typu opowieści i przeprasza czytelników za liczne niedociągnięcia. Czy jednak faktycznie zachodzi taka potrzeba?

Na każdą z opowieści przypada raptem po kilkadziesiąt stron, stąd akcja toczy się szybko, czasem wręcz za szybko – to jednak wynik narzuconej formy, która nie pozwala na powolniejszy rozwój wydarzeń. Ogólny poziom tomiku określiłabym jako zadawalający i solidny. Żadna z historii nie jest wybitna, wszystkie jednak dobrze się czyta. Rozdziały o Keicie i Iku to standard szkolnego shounen-ai o dwóch kolegach, którzy odkrywają, że łączy ich coś więcej, niż tylko przyjaźń. Całość okraszona zostaje kilkoma nieco patetycznymi kwestiami, można jednak uwierzyć w rosnące pragnienie bliskości, które odczuwają bohaterowie. Trochę słabiej wypadają rozdziały o Kuwaharze i jego nowym lokatorze, Akirze. Mamy tutaj do czynienia z typowym romansem „znikąd” – tak naprawdę nie wiadomo, skąd się wzięło uczucie rzekomo łączące mężczyzn, jako czytelnicy mamy po prostu przyjąć do wiadomości, że ono zaistniało i zbyt mocno nie zastanawiać się nad tym, na jakiej podstawie. Za najciekawszy rozdział uznałabym ten o Sugayi i przyłapanym na gorącym uczynku Fujishiro. Ta, o dziwo najkrótsza z opowieści, intryguje o tyle, że nie okazuje się być tym, czego moglibyśmy się spodziewać po pierwszych kilku stronach lektury. Można odnieść wrażenie, że kończy się, zanim tak naprawdę zdążyła się rozpocząć, dzięki temu jednak jeszcze bardziej podkreślona zostaje jej nietypowość.

_SAM8568

Nie za wiele można powiedzieć o samych bohaterach. W Pięknym jutrze mamy do czynienia z klasycznymi przedstawieniami seme i uke. Kuwahara wyraźnie dominuje w tej relacji, jest męski, despotyczny, władczy. Akira to z kolei uległy, uprzejmy i delikatny chłopak, który podporządkowuje się starszemu pisarzowi. Iku i Keita z Pewnego dnia, my…, nie wpisują się już w tak stereotypowy podział ról, brak im przy tym jednak naprawdę oryginalnych cech – Keita to typ pogodnego, bezpośredniego i spontanicznego chłopaka, zaś Iku ze swoim zdystansowaniem, opanowaniem i szorstkością stanowi jego przeciwieństwo, przy okazji zaś – dopełnienie. Ponownie najbardziej nietypowo wypadają bohaterowie Korowodu kwitnących wiśni – obaj niezależni, pewni siebie, pozornie niepotrzebujący przy sobie innych ludzi.

Jeśli chodzi o samo wykonanie mangi, stoi ono na bardzo przyzwoitym poziomie. Projekty postaci są dość zróżnicowane, choć wszystkie odznaczają się typowymi dla stylu autorki pociągłymi twarzami i niewielkimi oczami. Sylwetki nie są zanadto wydłużone czy wyszczuplone – mangaka utrzymuje proporcje ciał swoich postaci w zbliżeniu do rzeczywistych. Układ paneli cechuje się dużą zmiennością, przez co poszczególne sceny nabierają dynamiki. Jedyne do czego można mieć poważniejsze zarzuty to tła, rażące niekiedy kompletną pustką – nie brak niestety stron, w których białych przestrzeni nie wypełnia się nawet rastrami, nie wspominając już o bardziej szczegółowych rysunkach pokojów, klas czy boisk szkolnych.

_SAM8566

Ty i ja Etc. to dość typowy przedstawiciel swojego gatunku – łatwa w lekturze, subtelna i sympatyczna kompilacja kilku prostych historii miłosnych. Nie zaskakuje ani pod względem fabuły, ani pod względem konstrukcji postaci, co z jednej strony rozpatrywać można jako wadę, z drugiej stanowi to jednak gwarancję braku przedramatyzowanych udziwnień, do których często posuwają się autorzy mang z nurtu shounen-ai/yaoi. Sądzę, że fanom gatunku tomik powinien przypaść do gustu, o ile oczywiście oczekują od niego lekkiej rozrywki, nie zaś wzruszającego i głębokiego romansu. Jeśli weźmiemy do tego pod uwagę, że omawiany tomik jest zaledwie debiutem jego autorki, tym łatwiej docenić jego walory i zdobyć się na wyrozumiałość wobec wspomnianych niedociągnięć.

Ty-i-ja-etc

Na koniec jeszcze akapit o jakości polskiego wydania. Do niej zasadniczo przyczepić się nie można – zaskoczyło mnie co prawda, że właściwa okładka wykonana została z tak cienkiego papieru, szczęśliwie jednak obłożona jest ona obwolutą, dzięki czemu zyskuje trochę na grubości. Zarówno jakość papieru, jak i solidne sklejenie grzbietu zasługują na pochwałę. W oczy rzuca się bardzo niewielka ilość numerowanych stron – może to stanowić problem o tym, że z tego powodu na przydatności traci spis treści. Co nam z informacji, na której stronie zaczyna się który rozdział, jeśli dana strona w ogóle nie ma numeru? ;) W samym tłumaczeniu zdarzają się czasem pewne niezręczności, ale są to sporadyczne przypadki. Nie można się też przyczepić do korekty – wykonana została naprawdę starannie. Podoba mi się również wybór czcionki – jest niewielka, ale przy tym bardzo zgrabna i czytelna. Osobiście nie lubię, kiedy kwestie zajmują całe pole dymków – wydają się wtedy strasznie ściśnięte i naćkane – w tej mandze, dzięki niewielkim rozmiarom fontów, układ dialogów zachowuje lekkość. Podsumowując, wydanie jest naprawdę dobre :) Nie pozostaje mi nic innego, jak sprawdzić kolejne wydawnictwo – mam nadzieję, że poziom Waneko i Studia JG to standard, jeśli chodzi o polskie mangi :)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s