2013: Top 10 postaci

postaci2013

Okazuje się, że codzienne wpisy, to wcale nie taka łatwa sprawa ;) Ale nadal walczę – dziś półmetek rankingów 2013 roku. Niełatwo było wybrać zaledwie 10 postaci do poniższej listy najlepszych bohaterów mijających dwunastu miesięcy. Tak naprawdę sympatie zmieniały mi się często i pewnie, gdybym robiła tę listę trzy miesiące temu, wyglądałaby trochę inaczej. Dziś jednak prezentuje się w taki, a nie inny sposób. Jakie wnioski mogę sformułować na podstawie tej listy? Przede wszystkim lubię bohaterów, których motywy postępowania dają się zrozumieć i obronić. Cenię sobie złożone postaci, choć nie odmawiam też sensu istnienia tym prostym, których największą zaletą jest to, że są sympatyczne ;) A poza tym… tak na dobrą sprawę poniższej listy nie da się podsumować w jednym czy dwóch zdaniach ;) Znaleźli się na niej naprawdę najróżniejsi bohaterowie, w wielu przypadkach niemający ze sobą nic wspólnego. Pozostaje mi zatem zaprosić Was do zapoznania się z rankingiem :)

Miejsce 10. Eijun Sawamura (Daiya no Ace)

Sawamura Eijun

Ejiun to chłopak prosty, jak konstrukcja cepa :) W swej prostocie jest jednak tak szczery i ujmujący, że nie sposób go nie lubić. Jego niebywały entuzjazm, wytrwałość w dążeniu do celu i wola walki robią wrażenie. Nie jest to jednak typ „od zera do bohatera w trzech łatwych krokach”. Choć za nami już kilkanaście odcinków Daiya no Ace, Sawamura nadal popełnia niewyobrażalne błędy. Mimo to ma ogromną radość z gry w baseball. Jest takim poczciwym durniem, który nie do końca jest świadom, do jakiego świata wkroczył. Jest to bohater na swój sposób odświeżający – nie jest ani dołującym się emo, ani utalentowanym geniuszem o niezwykłych zdolnościach. Niewątpliwie ma potencjał, sukces nie zostaje mu jednak podany na srebrnej tacy. Musi na niego ciężko zapracować. Ale to akurat jest w stanie zrobić.

—————————————————————-

Miejsce 9. Ledo (Suisei no Gargantia)

Ledo

Ledo podobał mi się już po pierwszych zapowiedziach Suisei no Gargantia i to nie tylko ze względu na swoje białe włosy ;) Sam pomysł na tę historię był udany i łatwo było się wciągnąć w losy tajemniczego przybysza z kosmosu, który od bezwzględnego żołnierza mechanicznie wykonującego rozkazy przełożonych, przeradza się w samodzielnie myślącą jednostkę, będącą w stanie odróżniać dobro od zła i cechującą się dużą wrażliwością. Oczywiście, duża część uroku Ledo wynikała z jego interakcji z Chamberem, ale i bez niego był to dobrze wykreowany bohater. Może i nie wykazał się szczególnie oryginalnymi cechami charakteru, ale jak już wspomniałam, spodobał mi się cały proces przejścia z obcego najeźdźcy, którym był na początku, do członka wspólnoty ludzkiej, którym stał się na końcu.

—————————————————————-

Miejsce 8. Riko Kurahashi (Love Lab)

Kurahashi Riko

Niewiele jest głównych bohaterek serii shoujo, które zamiast wywoływać krańcową irytację, wzbudzają natychmiastową sympatię. Riko należy do tego rzadkiego gatunku. Nie jest to co prawda postać szczególnie złożona psychologicznie, ale jest szalenie zabawna i urocza, nie będąc przy tym przesadnie słodką. To protagonistka, która zaskakuje zdrowym rozsądkiem i inteligencją, zaradnością i taką zwyczajną normalnością. Głównie dzięki niej Love Lab podbiło moje serce.

—————————————————————-

Miejsce 7. Jean Kirschtein (Shingeki no Kyojin)

Kirschtein Jean

Jean to bardzo ciekawa postać z uniwersum Shingeki no Kyojin. Chyba najbardziej normalna i prawdopodobna. Jest kimś pomiędzy zawodzącymi, tchórzliwymi żołnierzami, którzy tak nas wszystkich irytowali w pierwszej części serii a niedorzecznie odważnymi bohaterami z części drugiej, którzy czasem wręcz wydawali się mieć życzenie śmierci (Hanji najlepszym tego przykładem). Jean zaczyna jako bohater dość antypatyczny – jedyne, czego pragnie, to wieść spokojne, wygodne życie z dala od zagrożeń w szeregach straży wewnętrznego miasta. Mówi o tym otwarcie i szydzi z Erena, który głosi wzniosłe idee. Z czasem jednak – paradoksalnie po ujrzeniu na własne oczy, czym jest walka z Tytanami – decyduje się wejść w pierwsze szeregi Korpusu Zwiadowczego. Wciąż jednak widać po nim, że każdy dzień to nowa walka z własnymi słabościami. Wie, że nie może się wycofać i w pewnym sensie ma to sobie za złe, bo gdyby miał trochę bardziej samolubny, egoistyczny charakter, mógłby żyć bezpiecznie w wewnętrznym mieście. Jean cechuje się też rozsądkiem i umiejętnością chłodnej oceny sytuacji. Jak powiedział mu kiedyś Marco, nadaje się na lidera, gdyż rozumie uczucia słabych i bojaźliwych – i niewątpliwie ma to sens.

—————————————————————-

Miejsce 6. L-elf (Kakumeiki Valvrave)

L-elf

Jak już wspomniałam, mam słabość do białowłosych bishounenów ;) L-elf jest drugim na tej liście, a gdyby nie ograniczać się z wyborem ulubieńców do roku 2013, pewnie do podobnego rankingu trafiłby jeszcze jakiś srebrnowłosy bizon :) Projekt postaci to jednak, rzecz jasna, nie jedyny powód, dla którego bohater Kakumeiki Valvrave trafił do tej dziesiątki. L-elf jest fascynujący w swojej bezwzględności, opanowaniu i umiejętnościach kalkulacyjnych. Jest zdeterminowany i dla obranego celu jest gotów na każde poświęcenie. Nie jest bohaterem ani złym, ani dobrym – jest po prostu wybitnym taktykiem działającym z egoistycznych pobudek. Rzecz jasna za wszystkim stoją bardzo silne emocje i choć może było to oklepane, to dobrze, że w drugim sezonie wyjaśniło się, dlaczego (a w sumie to, dla kogo) L-elf postanowił wywrócić świat do góry nogami. Bez tego byłby tylko zimnym draniem pragnącym władzy – kimś w rodzaju Caina, który owszem, był postacią interesującą, ale nie można o nim powiedzieć, by jego motywacja była szczególnie złożona. W przypadku L-elfa nadano mu głębi, ukazano jego ludzkie oblicze, przy tym nie tracąc nic z jego bezwzględnego, opanowanego charakteru, który zaprezentował w pierwszej serii. Stał się idealną przeciwwagą dla trochę ślamazarnego i irytującego Haruto. I, powiedzmy sobie szczerze, bez L-elfa ta seria straciłaby co najmniej połowę swojego uroku ;)

—————————————————————-

Miejsce 5. Hakaze Kusaribe (Zetsuen no Tempest)

Kusaribe Hakaze

Księżniczka Hakaze nie wyróżniała się może tak złożonym i oryginalnym charakterem, jak inna bohaterka Zetsuen no Tempest (o której już niebawem ;)), ale zaskarbiła sobie ogromne pokłady mojej sympatii. Z początku spodobała mi się jej determinacja w misji wydostania się z wyspy – układ z Mahiro był świetnym pomysłem, udowodnił, że Hakaze posiada sporo oleju w głowie. W drugiej części serii, ze względu na całościową zmianę klimatu ZnT, zmieniła się też postać Hakaze. Stała się bardziej dziecinna i szybko wyszło, że dojrzałością nie dorównuje o wiele młodszej od niej Aice. Mimo to nadal bardzo ją lubiłam. Głównie ze względu na jej podejście do Yoshino. Po pierwszym szoku i próbie wyciszenia swojego uczucia, Hakaze zaakceptowała je i wyznała Yoshino. Szalenie podoba mi się fakt, że potrafiła o tym otwarcie mówić – zamiast bawić się w jakieś gierki, ukrywać swoje emocje, płonić się nieśmiało na widok ukochanego, potrafiła stanąć przed nim i powiedzieć mu prosto w twarz, że go kocha i że pragnie go chronić. A przy tym wszystkim nie była natarczywa czy żałosna. Nieczęsto zakochane, animowane dziewczyny potrafią być tak otwarte i normalne w swoich uczuciach. O ile więc złożonością charakteru Hakaze nie dorównywała Aice, o tyle łatwiej było mi ją obdarzyć sympatią i zrozumieniem ;)

—————————————————————-

Miejsce 4. Taichi Mashima (Chihayafuru 2)

Mashima Taichi

Postać Taichiego, podobnie jak pozostałych pierwszoplanowych bohaterów Chihayafuru, drugi sezon nieco spłaszczył, odbierając mu złożoność, za którą pokochałam go w pierwszej serii. Mimo to znalazło się dla niego wysokie miejsce na tej liście. Wciąż bowiem uważam, że jest to postać niezwykle ciekawa i realistyczna – za swoją pozorną doskonałością skrywającą warstwę niedostatków, z którymi stara się walczyć.

—————————————————————-

Miejsce 3. Aika Fuwa (Zetsuen no Tempest)

Fuwa Aika

Aika to prawdopodobnie najciekawsza postać żeńska 2013 roku (właściwie to przełomu 2012/2013). Po pierwsze niezwykle fascynujące jest to, w jaki sposób istniała w fabule Zetsuen no Tempest. Akcja tej serii zaczyna się w momencie, gdy Aika od roku już nie żyje. Jest to więc bohaterka, która istnieje tylko we wspomnieniach innych osób. Jej historia jest już zamknięta, a jednak sposób, w jaki do owego zamknięcia doszło, steruje losami postaci żyjących. Aika, będąca tak naprawdę wyłącznie wspomnieniem, jest też osobą, która steruje całą tą zawiłą grą o władzę nad światem, która rozgrywa się w plątaninie czasoprzestrzennej świata przedstawionego. To niezwykle udany zabieg narracyjny. To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o Aikę. Pomijając bowiem genezę jej istnienia, niezwykle ciekawy i oryginalny jest również jej charakter. To przewrotna, intrygująca, zagadkowa dziewczyna, która na zmianę kokietuje i drażni zarówno widzów, jak i innych bohaterów. Pogrywa sobie tak z Yoshino, jak i z Mahiro, przez co momentami wydaje się mocno bezwzględna, ale i tak fascynująca na tyle, by obaj stracili dla niej głowę. Cechuje ją również niesłychana inteligencja i determinacja. Bardzo udana kreacja. Oby więcej takich bohaterek.

—————————————————————-

Miejsce 2. Yoshino Takigawa (Zetsuen no Tempest)

Takigawa Yoshino

Kolejny faworyt z Zetsuen no Tempest ;) Na początku serii Yoshino wydawał się nieco nudnym i zdecydowanie zbyt grzecznym protagonistą, który przez cały sezon będzie przeżywał smętne rozterki moralne. Szybko jednak okazało się, że pod tą wierzchnią warstwą, kryje się bohater w znacznym stopniu nietypowy – sprytny, podstępny, zdolny do zmiany sojuszników w zależności od własnej pozycji, kalkulujący, a przy tym sprawiedliwy i troszczący się o słabszych i opuszczonych. Yoshino to postać, która potrafi zaskakiwać, której motywy się zmieniają – w przeciwieństwie do Mahiro, napędzanego wyłącznie pragnieniem zemsty, Yoshino jest w stanie postrzegać kolejne wydarzenia z wielu perspektyw, co czyni go postacią znacznie bardziej złożoną i nieprzewidywalną.

—————————————————————-

Miejsce 1. Levi (Shingeki no Kyojin)

Levi

O tym, jak bardzo zafascynowała mnie postać Leviego pisałam już przy okazji recenzji Shingeki no Kyojin. Wychodzi na to, że lubię postaci skrajne – bądź te skrajnie reagujące (np. Eren), bądź te skrajnie niereagujące (pozornie, rzecz jasna), jak Levi właśnie (czy zajmujący trochę niższe miejsce w tej dziesiątce, L-elf). Niezwykle podoba mi się jego powściągliwość – fasada skrywająca emocje, do których nie chce nikogo dopuścić. Poza tym trudno, by najpotężniejszy żołnierz ludzkości, który wyrzyna Tytanów bez kropli potu na czole, nie zwracał na siebie uwagi :> Levi całkowicie podbił moje serce w odcinku, w którym Kobieta Tytan wymordowała jego skład. Było coś niesłychanie emocjonalnego w tej cichej scenie, w której Levi mija ciała swoich towarzyszy, na chwilą zatrzymując się nad zwłokami Petry i przyglądając się jej tak intensywnym spojrzeniem. Nie chodzi mi, broń Boże, o shippowanie, bo patrząc na postać Leviego trochę mnie śmieszą te próby sparowania go czy to z Petrą właśnie, czy to z Hanji, czy z Mikasą, czy nawet, dzięki bujnym fantazjom fujoshi, z Erenem czy Erwinem ;) W świecie Leviego nie ma za bardzo miejsca na wątki romantyczne i moim zdaniem to akurat do niego pasuje. Niemniej w omawianej scenie było coś chwytającego za serce, z innych powodów niż romantyczne. Ogromnie się cieszę, że w drugiej części serii, Levi dostał więcej czasu antenowego – bo mimo niewielu wypowiadanych przez siebie kwestii, zdołał wywrzeć ogromny wpływ na odbiór SnK, dzięki samej swojej obecności.

 —————————————————————-

I to tak pokrótce o moich faworytach. Oczywiście lista ma za mało miejsc, żeby pomieścić wszystkich, których polubiłam w roku 2013, ale tych kilkoro bohaterów naprawdę się wyróżniało w moich oczach. A czy wśród moich ulubieńców znaleźli się również Wasi? :)

A jutro, dziesięć najpiękniejszych perełek graficznych 2013 roku. Będzie na co popatrzeć ;)

Reklamy

2 responses to “2013: Top 10 postaci

  1. Zerkając na listę postaci widzę, że Zetsuen no Tempest i Shingeki no Kyojin zdominowały ją całkowicie. To nie może być przypadek: prawdopodobnie w Twojej głowie te dwa tytuły walczą ze sobą o miano „Najnajszego Anime Roku”.

    Na tym przykładzie doskonale widać, jak bardzo różnią się nasze gusta, bo żadna z wymienionych przez Ciebie postaci nie znalazłaby się na mojej liście, gdyby taka w ogóle powstała. Więcej nawet: Eijun Sawamura – przez tego i jego irytujący sposób bycia gościa porzuciłem oglądanie serialu, a bohaterowie SnK – powinni zostać pożarci w całości i bez wyjątku, najlepiej już w pierwszym odcinku.

    Z drugiej strony, moja lista jest pusta jak obietnice wyborcze polskiego polityka, bo zwyczajnie nie zastanawiałem się nad tym, który bohater anime jest lepszy od innych i dlaczego. Może nie było w tym roku takiego, który zapadłby mi w pamięć i zasłużył na miejsce w wirtualnej gablotce, obok pani major Motoko Kusanagi z GiTS i pingwina z Shirokuma Cafe? :)

    Wszystkiego najlepszego w nowym roku, Lin. Wielu fajnych anime z kapitalnymi bohaterami i tego wszystkiego, co tam masz na prywatnej liście życzeń do spełnienia: niech się spełniają w takiej kolejności, w jakiej je zapisałaś, z hukiem i błyskiem, i niech sąsiedzi i znajomi widzą to, i niech im gula urośnie z zazdrości. :)

    • Zakładasz, że pierwsze miejsce przypadnie Shingeki no Kyojin albo Zetsuen no Tempest? :> Zapraszam w takim razie do jutrzejszej listy – możesz być zaskoczony ostatecznym wynikiem ;)

      Cieszę się jednak, że mimo tak wyraźnych różnic, możemy sobie na spokojnie pogadać o naszych animowanych sympatiach :) Towarzystwa fandomowe niestety zbyt często mają to do siebie, że osoby diametralnie różniące się gustami nie są w stanie ze sobą konstruktywnie dyskutować, a ich argumenty ograniczają się do haseł w stylu: „To, co lubisz, to głupota, a co za tym idzie Ty też jesteś głupi” ;) A moim zdaniem właśnie niewiele jest rzeczy tak fajnie stymulujących i inspirujących, jak rozmowa z osobą o odmiennych poglądach :)

      Tak sobie myślę, że jest trochę prawdy w Twoim domniemaniu o ogólnym kiepskim poziomie postaci 2013 roku. Te, które wybrałam powyżej, naprawdę lubię i chętnie będę ich przed każdym bronić ;) Ale to nie tak, że było pod tym względem jakoś wybitnie. Koniec końców średnio oceniam ten rok. Możliwe, że na moim zdaniu ostatecznie zaważył sezon jesienny, który szalenie mnie rozczarował swoimi premierami. Większość serii, którym wystawiłam dobre noty po pierwszych odcinkach, okazała się totalnymi niewypałami. Tym bardziej mnie to martwi, że zazwyczaj jesienią, która jest najobfitsza w premiery, najłatwiej znaleźć udane tytuły. Tymczasem w tym roku z 12 serii, którym dałam szansę, raptem 3 uważam za przyzwoite, a to i tak głównie poprzez kontrast z resztą. Może obstawiłam złe tytuły, a może faktycznie poziom był tak dramatyczny? Tak czy siak, liczę, że 2014 rok będzie choć odrobinę lepszy ;)

      I dziękuję serdecznie za cudowne życzenia :) Czytając je, nie mogłam się powstrzymać od szerokiego uśmiechu :) Ja Tobie również życzę wszystkiego, co najlepsze, najciekawsze, najradośniejsze i najbardziej satysfakcjonujące na rok 2014. No i też troszkę tego, żebyśmy w kolejnych miesiącach również mieli okazję do wymiany poglądów na temat świata anime, bo póki co bardzo mi się ona podoba :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s